Dawno nie pisałam bo miałam sporo nauki. Musiałam porzadnie przysiasc zeby wreszcie skonczyc. wyszlo mi 14 stron a limit byl 15 wiec zmiescilam sie idealnie :) Jakos nie mam motywacji do cwiczen. Troche pojezdzilam na rowerze a tak to wlasiwie nic nie robie. Zaraz halloween a ja ciagle nie wiem w co ise przebrac. czy mam byc dirty cheerleader czy moze school girl? nie wiem co lepsze. obydwa i tak nie sa jakies nadzywczjne, pewnie polowa dziewczyn sie przebierze za school girl. ale jakos innego pomyslu nie mam a pielegniarka znow nei moge byc ;)
NIE MAM OKRESU. az pekam z radosci! z drugiej strony troche mnie to martwi bo potem same problemy z tym, ale co tam. zawsze chcialam zeby zniknal i wreszcie moje prosby zostaly wysluchane! W ogole to zaszalam i znow lece do Madrytu do znajmoych. Pod koniec listopada. Pisalam kiedys o J. tej co tak lubi jesc i jest okragla jak paczuszek. Ona tez teraz mieszka w Madrycie, robi staz na politechnice i wroci po swietach do Polski. Tak wiec jade odwiedzic ja i chlopakow. Co daje jeszcze wieksza motywacje aby siebie samej nie zawiesc i kontynuowac diete. Okres dostarczyl mi naprawde duzej motywacji hehe, kto wie moze sie jeszcze pojawi. ale jakos szczerze w to watpie. Dzis zjadlam na sanidanie miseczke kefiru z dwoma garsciami platkow. Postanowilam ze dzis aby nie zepsuc dnia, rozpoczne i zakoncze go posilkiem a w srodku nie bede nic pchac do zoladka. Tak wiec w menu przewidziane na dzis jeszcze ewentualnie dwie kromki wasa posmarowane pasztetem i pomidor. To prawda ze polak na emigracji je wszystko co polskie :) w zamrazarce nadal czeka pudelko uszek do barszczu i pierogow haha
Zawieszam
16 lat temu