czwartek, 29 października 2009

Dawno nie pisałam bo miałam sporo nauki. Musiałam porzadnie przysiasc zeby wreszcie skonczyc. wyszlo mi 14 stron a limit byl 15 wiec zmiescilam sie idealnie :) Jakos nie mam motywacji do cwiczen. Troche pojezdzilam na rowerze a tak to wlasiwie nic nie robie. Zaraz halloween a ja ciagle nie wiem w co ise przebrac. czy mam byc dirty cheerleader czy moze school girl? nie wiem co lepsze. obydwa i tak nie sa jakies nadzywczjne, pewnie polowa dziewczyn sie przebierze za school girl. ale jakos innego pomyslu nie mam a pielegniarka znow nei moge byc ;)
NIE MAM OKRESU. az pekam z radosci! z drugiej strony troche mnie to martwi bo potem same problemy z tym, ale co tam. zawsze chcialam zeby zniknal i wreszcie moje prosby zostaly wysluchane! W ogole to zaszalam i znow lece do Madrytu do znajmoych. Pod koniec listopada. Pisalam kiedys o J. tej co tak lubi jesc i jest okragla jak paczuszek. Ona tez teraz mieszka w Madrycie, robi staz na politechnice i wroci po swietach do Polski. Tak wiec jade odwiedzic ja i chlopakow. Co daje jeszcze wieksza motywacje aby siebie samej nie zawiesc i kontynuowac diete. Okres dostarczyl mi naprawde duzej motywacji hehe, kto wie moze sie jeszcze pojawi. ale jakos szczerze w to watpie. Dzis zjadlam na sanidanie miseczke kefiru z dwoma garsciami platkow. Postanowilam ze dzis aby nie zepsuc dnia, rozpoczne i zakoncze go posilkiem a w srodku nie bede nic pchac do zoladka. Tak wiec w menu przewidziane na dzis jeszcze ewentualnie dwie kromki wasa posmarowane pasztetem i pomidor. To prawda ze polak na emigracji je wszystko co polskie :) w zamrazarce nadal czeka pudelko uszek do barszczu i pierogow haha

1 komentarz:

  1. no nie dobrze ze nie ma tego okresu. ja w sumie tez nie lubie i cieszylam sie kiedy zanikl 3 lata temu nie przeszkadzalo mi ze nie wrocil przez trzy lata ale troche sie boje... ostatnio troche sie pojawia nieregularnie ale jestem bardzo happy. uwazaj na siebie. to nie zarty!

    OdpowiedzUsuń