Wczoraj wyszlam z dziewczynami do miasta. Czy ci ludzie nie moga wytrzymac jednego spaceru bez jedzenia???!!! Ledwo minelo 30 min odkad ruszylysmy z domu a moje kolezanki poczuly nieodparta ochote na cheesburgera. Wiedzialam ze zaraz bedzie, no chodz z nami, dlaczego nie masz ochoty? dlaczego nie jesz? to tylko jeden chessburger? JEDEN cheesburger= 300 kcal. One zjadly w 10 minut po DWA cheesburgery kazda= 600 kcal. W 10 minut pochlonely prawie tyle co ja zjadam w ciagu calego dnia wedlug mojego wyliczonego jadlospisu. Oczywisice zaden glupi cheesburger mnie nie skusil. Czulam sie wysmienicie widzac jak wrzucaja te puste kalorie do srodka, a moj zoladek coraz bardziej prosil o jedzenie. No i dostal wieczorem jak wrocilam w koncu do domu, zdrowe, piekne soczyste jabłko. Dziś chyba odpuszcze sobie robienie pytan z egzaminu bo spedzialam nad nimi wszystkie dni od niedzieli i mam naprawde dosc. Za to zaraz sie zbiore do cwiczen a potem pojde na spacer, musze znalezc jakis ladny zel po prysznic :) Dzis miala byc impreza, ale rany, nie mam ochoty. Wczoraj tez byla ale nie poszlam. Wolalam w samotnosci rozkoszowac sie kazdym gryzem jabłka, zrobilam pranie a potem zreszta w tv lecial fajny film. Pomalowalam sobie paznokcie u nog, wybalsamowalam nogi i cieszylam sie z kalorii ktore zaoszczedzilam w ciagu dnia :)
Dzis zjadłam sniadanie : kefir (wlasciwie to nie kefir, ale jedynie do tego mozna przyrownac ewentualnie konsystnecje tego cuda o zawarotsci tluszczu 0,5%) 1 banan.
obiad: warzywa ugotowane w wodzie
kolacja: 2 kromki pieczywa wasa
Zawieszam
16 lat temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz