Jakos nie mam serca do prowadzenia tego bloga wiec zdecydowałam sie go zawiesic. Wszystko zapisuje w dzienniku i nigdy mi nie starcza czasu zeby usiasc do komputera. Mam teraz tyle na glowie ze ciezko mi sie we wszystkim połapać. Sayuri zawsze o Tobie bede pamietać i jeśli nie masz nic przeciwko to bede Ciebie odwiedzac mimo ze zawieszam pisanie swojego bloga. Własnie dobrze powiedziane, zawieszam pisanie, i tylko to. Idealna sylwetka coraz wyraźniej pojawia sie na horyzoncie i może kiedys ja osiągne. Nie doszlabym w kazdym razie do tego momentu bez Waszej pomocy, tych ktore wczesniej zostawialy komentarze i teraz. Najwiecej motywacji mam dzieki Tobie Sayuri :**
Boże... Łezka zakreciła mi się w oku. Nienawidze żegnać się z Motylkami, a już na pewno nie tymi, które dażyłam szczególną sympatią. Nie będę namawiać Cię jednak do prowadzenia bloga, jeśli nie sprawia Ci to już takiej przyjemności, ale tak, jak napisałaś mam nadzieję, że będziesz zostawiać u mnie komentarze i od czasu do czasu relacje co u Ciebie i mam nadzieje ze dotrzymasz slowa! Bede trzymac za Ciebie kciuki i będę mimo wszystko baaaaardzo tesknic:( wiec odzywaj sie koniecznie!
OdpowiedzUsuń na zawszeile zostalo Ci do wymarzonej wagi?