<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641</id><updated>2011-07-08T13:08:15.101+02:00</updated><title type='text'>everything is cool as long as I'm getting thinner</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>28</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-8687135326350564999</id><published>2009-11-10T20:32:00.002+01:00</published><updated>2009-11-10T20:36:50.869+01:00</updated><title type='text'>ech..</title><content type='html'>Jakos nie mam serca do prowadzenia tego bloga wiec zdecydowałam sie go zawiesic. Wszystko zapisuje w dzienniku i nigdy mi nie starcza czasu zeby usiasc do komputera. Mam teraz tyle na glowie ze ciezko mi sie we wszystkim połapać. Sayuri zawsze o Tobie bede pamietać i jeśli nie masz nic przeciwko to bede Ciebie odwiedzac mimo ze zawieszam pisanie swojego bloga. Własnie dobrze powiedziane, zawieszam pisanie, i tylko to. Idealna sylwetka coraz wyraźniej pojawia sie na horyzoncie i może kiedys ja osiągne. Nie doszlabym w kazdym razie do tego momentu bez Waszej pomocy, tych ktore wczesniej zostawialy komentarze i teraz. Najwiecej motywacji mam dzieki Tobie Sayuri :**&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-8687135326350564999?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/8687135326350564999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/11/ech.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8687135326350564999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8687135326350564999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/11/ech.html' title='ech..'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-1852774358098235910</id><published>2009-11-02T12:12:00.002+01:00</published><updated>2009-11-02T12:15:48.116+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>W weekend mialam napad. Makaron z sosem serowym o 2 w nocy, lody waniliowe-500 ml, buleczki cynamonowe-13 sztuk, opakowanie zielonych winogron. Kibel, herbatki trawienne, potworny bol brzucha, wzdecia i wyrzuty sumienia. Nadchodzi nowy tydzien w ktorym sie NIE DAM. Bede jesc bardziej rozsadnie aby uniknac napadow i wiecej pic wody i herbaty. Sama dla siebie jestem obrzydliwa ale juz nie bede sie nad tym rozwodzic. Zbieram sie do kupy i tyle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-1852774358098235910?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/1852774358098235910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/11/w-weekend-mialam-napad.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1852774358098235910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1852774358098235910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/11/w-weekend-mialam-napad.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-7083202452202871088</id><published>2009-10-29T13:23:00.002+01:00</published><updated>2009-10-29T13:31:14.201+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dawno nie pisałam bo miałam sporo nauki. Musiałam porzadnie przysiasc zeby wreszcie skonczyc. wyszlo mi 14 stron a limit byl 15 wiec zmiescilam sie idealnie :) Jakos nie mam motywacji do cwiczen. Troche pojezdzilam na rowerze a tak to wlasiwie nic nie robie. Zaraz halloween a ja ciagle nie wiem w co ise przebrac. czy mam byc dirty cheerleader czy moze school girl? nie wiem co lepsze. obydwa i tak nie sa jakies nadzywczjne, pewnie polowa dziewczyn sie przebierze za school girl. ale jakos innego pomyslu nie mam a pielegniarka znow nei moge byc ;)&lt;br /&gt;NIE MAM OKRESU. az pekam z radosci! z drugiej strony troche mnie to martwi bo potem same problemy z tym, ale co tam. zawsze chcialam zeby zniknal i wreszcie moje prosby zostaly wysluchane! W ogole to zaszalam i znow lece do Madrytu do znajmoych. Pod koniec listopada. Pisalam kiedys o J. tej co tak lubi jesc i jest okragla jak paczuszek. Ona tez teraz mieszka w Madrycie, robi staz na politechnice i wroci po swietach do Polski. Tak wiec jade odwiedzic ja i chlopakow. Co daje jeszcze wieksza motywacje aby siebie samej nie zawiesc i kontynuowac diete. Okres dostarczyl mi naprawde duzej motywacji hehe, kto wie moze sie jeszcze pojawi. ale jakos szczerze w to watpie. Dzis zjadlam na sanidanie miseczke kefiru z dwoma garsciami platkow. Postanowilam ze dzis aby nie zepsuc dnia, rozpoczne i zakoncze go posilkiem a w srodku nie bede nic pchac do zoladka. Tak wiec w menu przewidziane na dzis jeszcze ewentualnie dwie kromki wasa posmarowane pasztetem i pomidor. To prawda ze polak na emigracji je wszystko co polskie :) w zamrazarce nadal czeka pudelko uszek do barszczu i pierogow haha&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-7083202452202871088?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/7083202452202871088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/dawno-nie-pisaam-bo-miaam-sporo-nauki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/7083202452202871088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/7083202452202871088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/dawno-nie-pisaam-bo-miaam-sporo-nauki.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-4836909547835871445</id><published>2009-10-24T12:45:00.002+02:00</published><updated>2009-10-24T12:57:19.372+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dzis Europjeski dzien walki z otyloscia i z tego powodu, aby wspierac walczacych zastosuje sobie diete astronauty :) czyli tylko plynne rzeczy przez caly dzien. I tak mi sie nie chce jesc wiec co za roznica wlasciwie. Wczoraj niestety dostarczylam troche kalorii zbednych przez alkohol, wypilam z 4-5 drinkow z wodka i okiem pomaranczowym. Bylam baaardzo wstawiona. No i cos jeszcze. Wrocilam do domu ok 2.00 i zjadlam. Zjadlam jedna kanapke posmarowana pasztetem. Bardzo mi ciazy to ze ja zjadlam. Ciagle o tym mysle dlatego zaraz jak skoncze pisac to ide cwiczyc. 8 min brzuch, 8 min nogi. znalazlam takie fajne stare poczciwe ABS na youtube i dobrze mi sie z tym cwiczy. Poza tym zrobie tez swoj zestaw cwiczen. Pogoda na zewnatrz wcale nie zacheca do wyjscia ale moze sie tez pozniej przejde. Troche swiezego powietrza zawsze potrzebne :) Generalnie to nic sie teraz nie dzieje, wszyscy znajomi wyjechali na weekend do T, a raczej poplyneli promem. Ja tez plyne ale w polowie listopada. To bedzie nieziemska wycieczka mam nadzieje, caly prom pelny tylko i wylacznie exchange students. Oprocz tego bedzie tam tez taki typ z PL z ktorym zawsze cos jest jak sie widzimy. A nawet jak nic nie bedzie to ja i tak chce wygladac swietnie. Jak narazie wciaz nie moge patrzec na swoje uda. Moj przyjaciel gej kiedys swietnie okreslil nogi naszego wspolnego znajomego - o bosz to przeciez dwie kolumny doryckie! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-4836909547835871445?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/4836909547835871445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/dzis-europjeski-dzien-walki-z-otyloscia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/4836909547835871445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/4836909547835871445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/dzis-europjeski-dzien-walki-z-otyloscia.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-6645262118120750369</id><published>2009-10-23T11:55:00.004+02:00</published><updated>2009-10-23T12:07:29.136+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wczoraj wyszlam z dziewczynami do miasta. Czy ci ludzie nie moga wytrzymac jednego spaceru bez jedzenia???!!! Ledwo minelo 30 min odkad ruszylysmy z domu a moje kolezanki poczuly nieodparta ochote na cheesburgera. Wiedzialam ze zaraz bedzie, no chodz z nami, dlaczego nie masz ochoty? dlaczego nie jesz? to tylko jeden chessburger? JEDEN cheesburger= 300 kcal. One zjadly w 10 minut po DWA cheesburgery kazda= 600 kcal. W 10 minut pochlonely prawie tyle co ja zjadam w ciagu calego dnia wedlug mojego wyliczonego jadlospisu. Oczywisice zaden glupi cheesburger mnie nie skusil. Czulam sie wysmienicie widzac jak wrzucaja te puste kalorie do srodka, a moj zoladek coraz bardziej prosil o jedzenie. No i dostal wieczorem jak wrocilam w koncu do domu, zdrowe, piekne soczyste jabłko. Dziś chyba odpuszcze sobie robienie pytan z egzaminu bo spedzialam nad nimi wszystkie dni od niedzieli i mam naprawde dosc. Za to zaraz sie zbiore do cwiczen a potem pojde na spacer, musze znalezc jakis ladny zel po prysznic :) Dzis miala byc impreza, ale rany, nie mam ochoty. Wczoraj tez byla ale nie poszlam. Wolalam w samotnosci rozkoszowac sie kazdym gryzem jabłka, zrobilam pranie a potem zreszta w tv lecial fajny film. Pomalowalam sobie paznokcie u nog, wybalsamowalam nogi i cieszylam sie z kalorii ktore zaoszczedzilam w ciagu dnia :)&lt;br /&gt;Dzis zjadłam sniadanie : kefir (wlasciwie to nie kefir, ale jedynie do tego mozna przyrownac ewentualnie konsystnecje tego cuda o zawarotsci tluszczu 0,5%) 1 banan.&lt;br /&gt;obiad: warzywa ugotowane w wodzie&lt;br /&gt;kolacja: 2 kromki pieczywa wasa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-6645262118120750369?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/6645262118120750369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/wczoraj-wyszlam-z-dziewczynami-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/6645262118120750369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/6645262118120750369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/wczoraj-wyszlam-z-dziewczynami-do.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-7524424958155895888</id><published>2009-10-21T20:03:00.003+02:00</published><updated>2009-10-21T20:09:58.940+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Kolejny dzień z tymi cholernymi pytaniami z egzaminu ale tez z silna motywacja. wlasnie skonczylam cwiczenia, od razu lepiej! na zmeczony mózg i wszystko inne, zawsze najlepsze cwiczenia :) chyba sie jeszcze przejde na spacer i sobie zapale. Tyle tu pale ze az sama nie wierze. Bardzo niedobrze i ciagle sobie powtarzam ze to juz bedzie ostatni ale nic z tego. Jakos samo przychodzi. Czuje jak mi sie zoladek zasysa. wspaniale uczucie. Wczoraj wyszlam wieczorem z kolezanka do sklepu. Znow mi sie trafila taka ktora bardzo niezdrowo je i mnie chce na to skusic. Ale ja sie twardo trzymam! Kupila wczoraj taki rodzaj wielkiej jagodziany, tyle ze zamiast jagod w sordku jest nadzienie z cynamonu. Jesc o 22 takie rzeczy, nie ma mowy!!!&lt;br /&gt;Ja dzis zjadlam:&lt;br /&gt;sniadanie: 3/4 szklanki mleka i garsc platkow&lt;br /&gt;obiad: szpinak, nie wiem ile jakby policzyc na szklanki to moze z 1, 5 szklanki&lt;br /&gt;            trzy paluszki rybne&lt;br /&gt;            3/4 szklanki ugotowanego ryzu&lt;br /&gt;kolacja: N.I.C&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cwiczenia standardowe takie jak wczoraj, plus porwal mnie wir tanca i skakalam przed lustrem.&lt;br /&gt;Widze jak moj brzuch sterczy. szczegolnie jego dolna partia. Nienawidze go tak jak tylko mozna najbardziej. Odraza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-7524424958155895888?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/7524424958155895888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/kolejny-dzien-z-tymi-cholernymi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/7524424958155895888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/7524424958155895888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/kolejny-dzien-z-tymi-cholernymi.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-1161231465179403261</id><published>2009-10-20T14:51:00.003+02:00</published><updated>2009-10-20T14:58:56.020+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wczoraj poszło bardzo gładko, mam wyrzuty przez tego naleśnika ale musze je zjesc bo inaczej sie zmarnuja. a nie po targałam 20 kg w walizce zeby teraz sie pozbywac tak łatwo tego jedzenia. jeszcze dzis zjem jednego nalesnika, pocieszam sie tylk ze jest ze szpianakiem a nie z serem, zawsze to lepiej a szpinak jest calkiem bezpieczny. No nic zaraz ide go sobie odgrzac. Jak narazie zjadlam:&lt;br /&gt;śniadanie: szklanka mleka i 8 lyzek platkow&lt;br /&gt;obiad: nalesnik+ jeden pomidor&lt;br /&gt;kolacja: zjem fisiel ktory ma 111 kcal albo jabłko albo jakis inny kisiel ktory ma moze troche mniej kalorii, jeszcze sie zastanowie.&lt;br /&gt;Cwiczenia na dzis to:&lt;br /&gt;brzuszki (40 x 2 serie) przysiady (20) wypady (40) wymachy (80).&lt;br /&gt;Wieczorem w telewizji dr House! Co prawda nie w ojczystym jezyku ale zawsze :D Na ten moment zachowam wlasnie sobie fisiel. Chociaz to po 18. No ale juz trudno chyba go zjem..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-1161231465179403261?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/1161231465179403261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/wczoraj-poszo-bardzo-gadko-mam-wyrzuty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1161231465179403261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1161231465179403261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/wczoraj-poszo-bardzo-gadko-mam-wyrzuty.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-5655348041240602141</id><published>2009-10-19T10:30:00.007+02:00</published><updated>2009-10-19T10:40:28.633+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Napisałam cały post po czym rozłaczyl mi sie internet. kocham to po prostu. No nic. Zaczne od nowa. Dzis poniedzialek wiec jak zwykle obiecuje sobie rozne rzeczy ktore zrobie w ciagu tygodnia. Dzis jednak czuje silna motywacje ktora mam nadzieje mnie nie zawiedzie. Podczas pobytu w domu zarlam jak swinia, wszystko co popadnie raz dostalam nawet migreny. Raz zwymiotowalam ale tylko wtedy jak wiedzialam ze nikogo przynajmniej przez 3 godziny nie bedzie. Taki bilans Warszawy. Od dzis zaczynam diete. Czuje sie jak grube krówsko. Nie moge na siebie patrzec. W piatek przed wyjsciem przebieralam sie 6 razy bo we wszystkim wygladalam jak balon. Nie wiem ile potrwa dieta, pewnie bede ja modyfikowac z kolejnymi dniami ale nie dam sie. Na swieta do Warszawy chce wrocic chuda jak nigdy! Jadłospis na dziś:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;śniadanie-3/4 szklanki mleka, 8 lyzek platkow frost flake, 1 banan (wiem ze banan to zło, dzis mam caly dzien nauki, jutro juz bedzie bez banana)&lt;br /&gt;lunch- jeden nalesnik ze szpinakiem (home made od babci) + talerz rukoli i jeden pomidor&lt;br /&gt;kolacja- jabłko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dodatkowe: hektolitry herbaty i woda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ćwiczenia: brzuszki (40) wypady (40) przysiady (20) wymachy noga (30 L i 30 P)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-5655348041240602141?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/5655348041240602141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/napisaam-cay-post-po-czym-rozaczyl-mi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/5655348041240602141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/5655348041240602141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/10/napisaam-cay-post-po-czym-rozaczyl-mi.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-8511556190403183188</id><published>2009-09-29T16:03:00.003+02:00</published><updated>2009-09-29T16:18:14.969+02:00</updated><title type='text'>motherfucker</title><content type='html'>obiecywałam sobie ze juz zaden chlopak mnie tak nie zrobi, ze zadnemu juz nie zaufam i nie pozwole sie potraktowac jak sciera do podlogi. a jednak sie dalam.nawet nie mam sily plakac. gdybym byla tu calkiem sama to nie wiem juz co bym zrobila.wczoraj wypilam pol butelki wina i na szczescie mialam sie komu wygadac prosto w oczy.tak mnie wszystko boli. tak dosłownie, jakbym czuła kazdy organ z osobna. mysle ze to ze mna jest cos nie tak, ze to ja nie potrafie stworzyc zadnej blizszej wiezi z druga osoba a to sprawia ze innym tez przestaje na mnie zalezec. wiem ze kazdy powie, nie martw sie, nie byl wart twojej uwagi. Ale kto jest??? Kto??? bo ja jeszcze w takim razie nie spotkalam takiej osoby. I chyba nigdy nie spotkam. Moj drugi artykul zostal opublikowany w cenionym magazynie techniczno-energetycznym, trzeci tez zostanie wkrotce opublikowany. dlaczego odnosze sukcesy w kazej innej dziedzinie?? dlaczego potrafie pisac publikacje naukowe, cwiczyc jak szalona byle tylko zobaczyc koncowy efekt, glodzic sie do nieprzytomnosci??? zawsze sobie nakladam kary wiec i tym razem nie bedzie inaczej. postanowilam przez najblizszy tydzien jesc tylko sniadanie i owoc w ciagu dnia.zeby poczuc ten zaciskajacy bol w zoladku. przez to ze nie mam wagi musze sobie jakos inaczej radzic, mowilam o tym centymetrze, a dzis zalozylam zegarek na reke. zsuwa sie do polowy :)) wczesniej zsuwal sie do odleglosci mniej wiecej 1,5-2 cm liczac od nadgarstka. teraz zsuwa sie do 4,0.yesss&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-8511556190403183188?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/8511556190403183188/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/09/motherfucker.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8511556190403183188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8511556190403183188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/09/motherfucker.html' title='motherfucker'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-4912545205266605529</id><published>2009-09-28T21:21:00.002+02:00</published><updated>2009-09-28T21:32:47.298+02:00</updated><title type='text'>Za wodą</title><content type='html'>Nie mam pojecia od czego zaczac. przede wszystkim wyjechalam z Polski i studiuje za granica. Tak jak planowalam. Bardzo tesknie za wszystkim co zostawilam.. w nastepnym tygodniu przyjezdzam na pare dni do Polski. Schudlam. Najgorsze jest to ze NIE MAM TU WAGI! mam centymentr, moj najlepszy przyjaciel. i zsuwajace sie spodnie i spodnice. wczoraj w nocy nie moglam spac i przymierzalam wszystkie spodnie ktore byly dobre jak przyjechalam na poczatku sierpnia. jedna pare mialam za mala od poczatku kupiona specjalnie a teraz jest za duza :D jestem z tego powodu bardzo bardzo szczesliwa. Dziwnie mi tu znow pisac bo takiej dlugiej przerwie. Nie wiem nawet czy ktos to przeczyta. Sayuri jak tylko skoncze notke odezwe sie do Ciebie :* Tyle sie pozmnienialo. Ja chyba jestem troche inna. Inaczej patrze na rozne rzeczy. Ucze sie tu zupelnie czegos innego, poznaje mnostwo ludzi. Z jednej strony jest mi z tym dobrze, z drugiej chcialabym byc jeszcze gdzies indziej. Juz nawet sama nie wiem gdzie. I dlaczego tak mnie cos ciagle popycha zeby robic cos innego niz aktualnie robie. P**##bane :)) Znajomi przyjezdzaja do mnie w odwiedziny na dluzszy weekend i odliczam dni do upragnionej paczki papierosow ktora dostane. no, oczywiscie nie jedna :)&lt;br /&gt;Co do jedzenia... to mam to generalnie gleboko w tylku. Nie mam ochoty jesc, wiem ze musze przynajmniej rano bo biore leki codziennie. ale potem juz wszystko mi jedno. Na uczelnie mam 6 km wiec codziennie przejezdzam 12km na rowerze.  Nie mam sily robic czegos jeszcze. Nie bede obiecywac ze bede pisac, bo znow mi cos przeszkodzi. Tak wiec, do nastepnego razu Motylki :*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-4912545205266605529?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/4912545205266605529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/09/za-woda.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/4912545205266605529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/4912545205266605529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/09/za-woda.html' title='Za wodą'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-7008382140141925667</id><published>2009-05-04T15:06:00.002+02:00</published><updated>2009-05-04T15:21:42.529+02:00</updated><title type='text'>back</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem. Nawet nie wiem od czego zacząć.tak dawno nic nie pisałam. Jak tylko wróciłam z Hiszpanii od razu weszłam na bloga, już miałam pisać ale coś mnie powstrzymało. Potem zaczely sie zajecia i tak zlecial caly miesiac. Nie pozwole zeby z kolejnym miesiacem stalo sie tak samo. Nie wiem czy kogos to interesuje ale nie to ze nie pisalam nie znaczy ze sie totalnie zlamalam. Otoz na moich mini wakacjach jadlam zwykle jeden posilek dziennie.Tyle ze imprezowalismy dosc ostro i prawie codziennie dobijalam sobie kalorie alkoholem. Madryt jest przepiekny, moich hiszpanow pokochalam jeszcze bardziej, z jednym nawet cos sie dzialo..miedzy nami juz od dawna cos bylo, jeszcze jak bylismy razem na wymianie to krecilismy. Ale wiadomo- cokolwiek na odleglosc i to taka, nie ma sensu najmniejszego. Wiec raczej dalam sobie spokoj. Przytylam chyba bardziej w glowie niz na wadze, jesli wiecie co mam na mysli ale od tego tygodnia zaczynam znow swoja Droge do Szczescia. Brakuje mi tego poukladanego zycia jakie mialam w zime, tych ciemnych dni i mroznego powietrza kiedy siedzialam sobie z herbatka i myslalam tylko o tym czego nie zjadlam a co bede mogla zjesc nastepnego dnia i ile to bedzie mialo kalorii. Chodzilam na fitness caly kwiecien, teraz tez chodze wlasnie dzis mam zajecia. Oprocz tego obiecalam sobie ze bede w domu cwiczyc codziennie przez godzine tak jak na sali. Chociaz wiem ze to moze byc trudne do zrealizowania :/&lt;br /&gt;Jeszcze jedna wazna rzecz. Nie wiem czy tuatj o tym wspominalam ale zlozylam dokumenty juz bardzo dawno na studia magisterskie do Sz. Tam gdzie bylam an stypendium wczesniej. No i wyglada na to ze mnie przyjeli. Teraz nie dostane jednak zadnego stypendium bede musiala liczyc na mame i radzic sobie sama.Strasznie chce jechac. I chyba pojade. Moj dyplom wspanialego inzyniera polecial tam juz w zeszlym tygodniu. W ten czwartek beda juz takie zatwierdzone wyniki. Teraz wlasnie od miesiaca juz szukam sobie pokoju do wynajecia ktory bedzie jak najtanszy..Musze wszystko sama ogarniac teraz juz nikt za mnie nic nie zalatwi i to jest takie stresujace. Boje sie ze nie dostane tego pokoju( bo to naprawde nie jest latwa sprawa), a o pokoju w akademiku to juz chyba tylko moge pomarzyc.Trzeba miec niezle wtyki zeby sobie go zalatwic. Nie potrafie zapanowac nad tyloma rzeczami i to mnie przeraza. Tak bardzo chce tam juz byc i zaczac tam studia. Mieszkac sama, dbac o siebie sama, przede wszystkim sama gotowac i jesc! patrzec w lustro i usmiechac sie z satysfakcja. Wszyscy naokolo mowia ze jestem taka szczupla. Gowno gowno gowno. Nie widzieli nigdy szczuplego czlowieka na oczy.Musze nadrobic zaleglosci w Waszych blogach wiec lece was odwiedzic poki jeszcze mam chwile :*&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-7008382140141925667?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/7008382140141925667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/05/back.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/7008382140141925667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/7008382140141925667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/05/back.html' title='back'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-1493220837811167083</id><published>2009-03-26T17:56:00.003+01:00</published><updated>2009-03-26T18:21:13.113+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jutro wylot.nie jestem jeszcze spakowana jakos mi sie nie chce tego robic. zapisalam sie rano na fitness na kwiecien, przez wyjazd przepadna mi trzy pierwsze zajecia ale juz trudno inaczej sie nie dalo a potem i tak nie bede opusczac ani jednych zajec.juz sie nie moge doczekac kocham fitness! uwazam ze systematyczne cwiczenia na okreslone partie idealnie rzezbia cialo. a jeszcze do tego odpowiednia dietka i wyczekiwany efekt murowany.&lt;br /&gt;boje sie tylko ze przez ten wyjazd moge stracic wszystko to co osiagnelam do tej pory. wtedy chyba sobie palne w leb bo nie bede mogla juz na siebie dluzej patrzec. panicznie sie boje tego jedzenia. Jedzenie w domu na mnie nie dziala bo znam milion sztuczek dzieki ktorym jem sobie ile chce i kiedy chce, opuszczam obiadki, wyrzucam kanapki, zostawiam puste papierki po cukierkach ktorych nigdy nie zjadlam.wszystko to mam w malym palcu. i kiedy pomysle o obcym gruncie, o przebywaniu z innymi ludzmi 24 na dobe to ogarnia mnie przerazenie. wiem ze dalam rade na nartach, poradzilam sobie wrecz spiewajaco ale teraz nogi i rece mi sie trzesa ze strachu.&lt;br /&gt;siła jest we mnie i tylko we mnie i nie pozwole zeby ktos mi ja zabral.zeby ktos zepsul moje poukladane zycie i ukradl to co mam najcenniejszego. zwazylam sie dzis chociaz tego nie planowalam, bardzo mnie zdziwilo - 2,5 kg. w srodku az piszczalam z radosci!!!!! pierwszy raz od dlugiego czasu znow jest ze mna poczucie szczescia i cos co wypelnia moje zycie. oczywiscie nie chce sie doprowadzic do stanu w jakim sie znalazlam 5 lat temu, napewno nie. ale nie chce tez z tego zrezygnowac. teraz jest inaczej zreszta bo czuje ze chudne zdrowo, jem duzo warzyw i owocow, nigdy nie rezygnuje ze sniadania, w zadnym wypadku nie glodze sie do granic wytrzymalosci.&lt;br /&gt;postaram sie przywiezc wam chociaz promyk slonca ze slonecznej hiszpanii i wrocic z poczuciem ze nie zawalilam ani jednego dnia. do uslyszenia w nowym miesiacu :***&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-1493220837811167083?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/1493220837811167083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/jutro-wylot.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1493220837811167083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1493220837811167083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/jutro-wylot.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-5451125670121066029</id><published>2009-03-23T15:27:00.002+01:00</published><updated>2009-03-23T15:52:22.102+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;tak mnie wkur**### J. ze normalnie bym ja rozszarpała. chyba nie wspominalam wczesniej ze ona tez jedzie ze mna do Madrytu. Jedziemy, wlasciwie lecimy tam we trojke: ja, J. i A. wszystkie razem bylysmy na stypendium dlatego mamy tych wspolnych znajomych, tylko ze J. wrocila po pol roku do domu a my z A. zostalysmy na drugi semestr wiec w sumie rok spedzilysmy w pieknym skandynawskim kraju :) wiec J. mnie po prostu doprowadza do bialej goraczki swoimi tekstami o jedzeniu. codziennie mi wypisuje czego to my tam nie zjemy, a co nam hiszpanie na powitanie przygotuja, i ile tego jedzenia bedzie i ze wszystko takie dobre. Ja pierdole!! ile mozna gadac o jedzeniu!!! inna sprawa ze ja ciagle o nim mysle ale przynajmniej o tym nie gadam do cholery. mysle sobie jak to jest mozliwe ze ona moze tak sobie jesc i jesc i patrzec jak jej te fałdy rosna. doliczylam sie czterech oponek na brzuchu a uda to po prostu przekraczaja wszelkie normy. wiem ze jestem okropna ze tak mowie ale naprawde mnie wkurza tymi swoimi gadkami. jak taka natretna ciotka ktora wsadza sobie do ust kolejne ciasteczko i patrzy zdziwiona jak tlumaczysz ze nie lubisz ciastek z kremem. musialam to z siebie wyrzucic bo mi ciazylo na sercu a jej przeciez nie powiem: wez sie zamknij bo mnie irytujesz bo sie obrazi na smierc. a niepotrzebne mi takie dąsy przed wyjazdem.&lt;br /&gt;co do mojej diety to dzis jem 600 kcal.jutro 500 kcal, a w srode trzy grapefruity. czeka mnie chyba kapanie w morzu jesli nadal bedzie tak cieplo bo chcemy tez pojechac na poludnie hiszpanii odwiedzic kolezanke hiszpanke ktora nas tam tez zapraszala. ale czy ten plan wypali to sie okaze w praktyce. jak dla mnie lepiej zeby nie wypalil bo bede musiala pokazac swoje sadlo w kostiumie kapielowym. moge sie pokazac w kostiumie jak schudne jeszcze nastepne 10 kg napewno nie wczesniej. mam nadzieje ze uda sie to osiagnac do konca czerwca kiedy skonczy sie sesja.napewno bede nad tym bardzo ciezko pracowac a wakacje sa chyba najlepsza motywacja. popijam wlasnie moja ulubiona herbatke trawienna ktora pije juz od jakis trzech miesiecy. nie jest jakas super pobudzajaca trawienie chociaz jak sie wypije trzy , jedna po drugiej to nawet troche dziala. ja ją uwielbiam ze wzgledu na specyficzny smak ziólek.ale jesli ktos nie lubi zapachu miety i innych ziól to nie polecam bo aromat jest naprawde dosc intensywny.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-5451125670121066029?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/5451125670121066029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/tak-mnie-wkur-j.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/5451125670121066029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/5451125670121066029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/tak-mnie-wkur-j.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-7978703219050399572</id><published>2009-03-21T14:53:00.004+01:00</published><updated>2009-03-21T15:29:36.490+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ale dzis piekna pogoda! budze sie i widze slonce a do tego zimny wiatr i niska temperatura, jak dla mnie ideal :) znalazlam piekna kurtke salomona ktora sobie kupilam na nastepny sezon narciarski( przeceniona z 1000 zl wiec naprawde trafila sie okazja zycia).no tak sie z tego ciesze ze normalnie az chce mi sie zyc,biegac,skakac,latac i wszystko inne naraz. chyba narazie nie bede zapisywac wagi tutaj, dopiero jak dojde do jakiejs rozsadnej cyfry. wszystko jest na dobrej drodze bo mimo ze jakos duzo specjalnie sie teraz nie ruszam to i tak chudne. obym sie tylko za pewnie nie poczula i nie pozwolila sobie na cos zakazanego.ale bede sie pilnowac,promise. troche mnie martwi Madryt i hiszpanskie jedzenie.ja pierdziele dlaczego ja nigdy nie potrafie sie z czegos cieszyc tak naprawde jak sie ciesza wszyscy normalni ludzie. szczerze wam powiem ze mnie skreca jak pomysle ze nie bede mogla odmowic jedzenia. nie moge sie pozbyc takiego okropnego leku ze to jedzenie mnie zatuczy. kaza mi tam jesc, nie bede mogla przeciez uzywac moich roznych sposobow.ale nie bede tego jesc.wszystko bedzie dobrze, zawsze sie znajdzie jakis moment kiedy nikt nie patrzy i mozna cos pokombinowac ze juz sie zjadlo.NIE BEDE JESC NIE BEDE JESC NIE BEDE JESC chocby nie wiem co to mnie nie zmusza do zjedzenia czegokolwiek tlustego, kalorycznego i niezdrowego! czasem sie zastanawiam czy ja moze mam obsesje? to chyba nie jest cos zlego chciec zawsze wygladac dobrze i odzywiac sie zdrowo prawda? kazdy przeciez ma jakiesc wieksze czy mniejsze czy wieksze cele do ktorych dazy przeciez bez nich zycie straciloby calkowicie swoj sens.&lt;br /&gt;dzis mam impreze.obiecalam sama sobie ze pojde tam z nastawieniem ze nie wszyscy faceci to beje, buce i chamy chociaz ciezko mi myslec inaczej. przynajmniej postaram sie byc mila. zwykle mam prawie wypisane na czole nie podchodz do mnie idioto.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-7978703219050399572?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/7978703219050399572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/ale-dzis-piekna-pogoda-budze-sie-i.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/7978703219050399572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/7978703219050399572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/ale-dzis-piekna-pogoda-budze-sie-i.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-2897530196530540201</id><published>2009-03-19T14:33:00.002+01:00</published><updated>2009-03-19T14:58:54.622+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wczoraj bylam na tych zakupach z przyjaciolka, nic nie kupilam ale ten głodomór zaciagnal mnie do pizzy hut na jedzenie.na szczescie mialam czerwona na nadgarstku.zawsze jak gdzies ide i wiem ze moze sie zdarzyc wlasnie cos takiego to ja zakladam i wtedy czuje sie milion razy pewniej i lepiej.tak jakbym nie byla sama.jakby ktos czuwal nad tym zebym nie zjadla za duzo. moja przyjaciolka zawsze miala swietna figure bo przez 9 lat trenowala plywanie i nawet jak zje wiecej to jej przemiana materii ze wszystkim sobie radzi.moja niestety nie :/ wiec wzielam bar salatkowy, same warzywa, marchewke krojona w patyczki (swietne do chrupania musze w domu sobie takie przygotowywac) rozne rodzaje salaty. ogorka zielonego, dwa ziemniaczki i odrobine posiekanej kapusty z marchewka i porem.bez zadnego sosu bo to po prostu zabojstwo polac cokolwiek takim tlustym kalorycznym sosem. juz i tak wzielam te dwa ziemniaki ktore sa od razu umoczone w jakims bialym paskudztwie ale smakuja bosko. moja przyjaciolka zajadala sie duza porcja pieczywa czosnkowe i barem salatkowym z ogromna iloscia kazdego z sosow, salatka z tunczyka, makaronem i innymi zakazanymi rzeczami, popijac cola. ja wzielam herbate. ale i tak mialam wyrzuty sumienia ze zjadam te warzywa.pewnie razem jakby podliczyc to by sie uzbieralo wcale nie taka malo kalorii.&lt;br /&gt;ale za to potem jak wrocilam do domu nie wychodzilam z lazienki dobre pol godziny. te warzywka wyczyscily mi chyba caly uklad pokarmowy. wszyscy dookola mi mowia ze tak strasznie schudlam, ze wygladam tak szczuplo, nozki jak patyczki itd. gowno prawda ja widze co innego.a nie bede wierzyc innym co zawsze tak gadaja tylko sobie. mam lustro w domu i to niejedno wiec wiem jak wygladam i do idealu mi jeszcze sporo brakuje. tluste uda i wielki brzuch jest po prostu dobrze zamaskowany pod ubraniem dlatego inni go nie widza. ale ja kiedy stane przed lustrem i na siebie patrze ogarnia mnie obrzydzenie. nie jestem w stanie podliczyc ile razy sie szykowalam do wyjscia na impreze ze znajomymi i rezygnowalam w ostatnim momencie bo nie moglam na siebie patrzec w lustrze. zanosilam sie placzem a mama pukala sie w czolo i mowila ze mam nie po kolei w glowie. ile jeszcze czasu minie zanim w koncu siebie zaakceptuje??chcialabym to wiedziec.chcialabym kiedys spojrzec w lustro i powiedziec sobie prosto w twarz- sluchaj wygladasz swietnie, mozesz wszystko, caly swiat nalezy do ciebie.znow becze.tak wiem jestem beksa.czasem rycze z byle powodu ale tylko wtedy kiedy nikt nie widzi.tylko wam tak naprawde moge sie do tego przyznac.&lt;br /&gt;a zapomnialam dodac do swojej listy porazek.dzis zjadlam opakowanie skittlesow ktore zawiera dokladnie 181 kcal. tlusta oblesna parszywa swinia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-2897530196530540201?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/2897530196530540201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/wczoraj-bylam-na-tych-zakupach-z.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/2897530196530540201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/2897530196530540201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/wczoraj-bylam-na-tych-zakupach-z.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-8619980417025390488</id><published>2009-03-17T18:40:00.002+01:00</published><updated>2009-03-17T19:03:38.831+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;calkiem dobry dzien dzis mam, tylko ta pogoda po prostu zniecheca do wszystkiego. ogladalysmy z babcia telewizje i mi sie przysnelo pod kocykiem na dobre dwie godziny.nie ma to jak lenistwo haha.&lt;br /&gt;juz mnie dzis przerazila wizja ze bede musiala zjesc caly obiad ale na szczescie nie. jedlismy we trojke, ja, babcia i brat a ja mialam do schowania kawal miesa i nijak nie moglam nic zrobic ale w koncu odeszli od stolu i myk myk kotlet znalazl sie w kieszeni. trzeba tylko pamietac zeby sie pozbywac tego jedzenia z domu na biezaco. ja kiedys jak tak robilam to zapomnialam pare razy ze chowalam np. pierogi do szuflady i potem mialam niemila niespodzianke, glupota nie boli ;) cale moje szczescie ze mama nigdy niczego takiego nie znalazla w moich szufladach.&lt;br /&gt;jutro chyba sie wybiore na zakupy z przyjaciolka ale najpierw rano musze jeszcze raz jechac na ta zasrana uczelnie, dobrze ze mieszkam tak blisko w koncu to tylko 10 min autobusem hehe.&lt;br /&gt;do konca tego tygodnia urzadzam sobie dni po 500 kcal. w sobote mam wazna impreze, urodziny takiego jednego typa i chce wygladac dobrze.dobrze dla siebie, nie dla niego. nic nigdy nie robilam dla zadnego chlopaka bo uwazam ze zaden z nich nie jest tego wart. jestem sama juz od bardzo dlugiego czasu i nie potrzebna mi zadna kula u nogi. czasem mam dni ze sobie mysle, ze moze fajnie by bylo ale potem takie mysli przechodza. w gruncie rzeczy ja chyba po prostu nie jestem przystosowana do jakichkolwiek zwiazkow. nie ma co sie nad tym rozwodzic widac tak ma byc i takie moje przeznaczenie :)&lt;br /&gt;chce kupic nowa wage w tym tygodniu, taka co bedzie mierzyc tez zawartosc tluszczu w organizmie. w koncu zarobilam chyba pierwsze w swoim zyciu pieniadze ( hehe zenada w koncu mam 22 lata powinnam miec juz wieksze doswiadczenie zawodowe) wiec zaszaleje i zrobie sobie taki wspanialy prezent.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-8619980417025390488?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/8619980417025390488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/calkiem-dobry-dzien-dzis-mam-tylko-ta.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8619980417025390488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8619980417025390488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/calkiem-dobry-dzien-dzis-mam-tylko-ta.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-1443458435942364890</id><published>2009-03-16T10:44:00.002+01:00</published><updated>2009-03-16T11:17:43.279+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wrocilam! dopiero teraz mam chwile zeby cos napisac. w sobote wrocilismy poznym popoludniem. nie zdazylam sie rozpakowac i pobieglam na impreze urodzinowa przyjaciolki.spilam sie okropnie ale nic dziwnego skoro caly dzien opieral sie na 500 kaloriach. w niedziele z kolei zamiast sobie smacznie pospac to spedzilam pol dnia w stajni ( mam taka zaprzyjazniona stajnie gdzie trenuje moja dobra kolezanka i czasem zajmuje sie konmi i jezdze). Mama wczoraj upiekla tort bo dzis sa moje imieniny. ale bez obaw nie zjem go.juz nawet nie mam wyrzutow sumienia z tego powodu ze robie przykrosc mamie i babci ktore sie napracowaly zeby go zrobic.trudno, nie dam rady przelknac ani kawalka. wlasnie bo zapomnialam powiedziec o najwazniejszym: schudlam na nartach prawie 3 kg. moze kilogramowo to nie tak duzo ale jest naprawde super roznica w obwodach i w ogolnym wygladzie sylwetki. caly tydzien przebiegl tak jak to sobie zalozylam.nie bylo wiekszych odstepstw, wyjatkow i przymykania oka. na sniadanie jadlam jak zwykle activie i dwie garstki platkow nestle fitness, dodatkowo ze wzgledu na te narty jadlam tez dwie kromki wasy z almette lub pasztetem i ogrkeim zielonym. potem szlismy na stok i jezdzilismy zwykle 10- 17  z mala przerwa na wino grzane. pilam to wino (200ml) bo swietnie rozgrzewalo a mi bylo tak zimno..potem oni szli na obiad albo gotowalismy obiad w pensjonacie bo kuchnia byla do dyspozycji gosci. Ja na obiad jadlam goracy kubek knorr pomidorowa (68 kcal) lub serowa( odkrylam na wyjezdzie,pyszna ale ma troche wiecej kcal - 95). Raz zjadlam pierogi z kapusta, 4 sztuki, reszte zostawilam powiedzialam ze sa tluste i mi nie smakuja co rowniez wywolalo glupia mine na wszystkich twarzach. zwykle jadlam kolacje ok 20 zeby zabic napad glodu jakby sie przytrafil w nocy: 2 kromki wasy takie same jak na sniadanie. Pilam mnostwo herbaty (zielona tetley z miodem - przepyszna) i wody. Oczywiscie caly tydzien sie nasluchalam: ty tak malo jesz?? przeciez zaslabniesz na stoku musisz miec sile zeby jezdzic ble ble ble dlaczego nie zjesz zwyklego chleba? nie jesz z nami makaronu? czy ty sie przypadkiem odchudzasz? no zjedz cos jeszcze, jak mozesz sie najesc jednym jogurtem?? nie nie ja tylko mam bardzo wrazliwy zoladek, nie moge jesc tego co wy bo potem mam problemy z zoladkiem a nie mam zamiaru stracic dnia jazdy przez bolacy brzuch. zaciskalam tylko swoj nadgarstek z czerwona bransoletka i powtarzalam te male klamstewka kazzdego dnia. Jakos nie zaslablam, nawet mi sie nie robilo slabo, nie czulam glodu, czulam sie fantastycznie! widzialam ze sie wszyscy krzywo na mnie patrza i pukaja sie w czolo ale wiecie gdzie ich mam? w tylku! gleboko w tylku!&lt;br /&gt;J. codziennie jadla tyle ze az mi oczy wychodzily na wierzch,jeszcze jedna kanapeczka z tym, jedna z tamtym, o moze zjem batonika, pierogi, kolacyjka z kanapkami tez nie zaszkodzi. podliczylam jej jednego dnia kalorie, tak mniej wiecej oczywiscie we wlasnych myslach i wyszlo mi ok 2500. RANY. jak mozna tyle zjesc, jak mozna nie patrzec na to co sie wklada do ust, nie liczyc bilansu kalorii zeby wiedziec co mozna jeszcze ewentualnie zjesc danego dnia.nie wiem.ja tak nie potrafie. moze trace przez to wiele przyjemnosci w zyciu ale najwieksza przyjemnoscia dla mnie jest to ze chudne.&lt;br /&gt;dzis jak tylko sie obudzilam wygrzebalam z szafy moje stare dzinsy. pasuja idealnie. a to sa dzinsy z czasow mojej chudosci. nosilam je kiedy wazylam troche mniej niz teraz ale widac mimo ze waga wyzsza to obwody mniejsze pewnie dzieki wysikowi fizycznemu.tak mnie to ucieszylo ze sie caly czas usmiecham, najlepszy prezent imieninowy jaki moglam sobie zrobic :)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jutro dostane kase za moja publikacje :D ciekawe kiedy ta dobra passa sie skonczy oby jeszcze troche potrwala.tego tez Wam zycze, mam nadzieje ze u Was wszystko ok, tak mi brakowalo tego bloga.lece sprawdzic co u Was sie wydarzylo w ciagu tego tygodnia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-1443458435942364890?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/1443458435942364890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/wrocilam-dopiero-teraz-mam-chwile-zeby.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1443458435942364890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1443458435942364890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/wrocilam-dopiero-teraz-mam-chwile-zeby.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-96930403737337485</id><published>2009-03-06T13:35:00.002+01:00</published><updated>2009-03-06T14:07:19.206+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jakis koszmar dzis rano sie zwazylam i waga pokazuje 1 kg wiecej! trzymalam diete, moje dzienne dawki nie przekraczaja 700-800 kcal i nie wiem normalnie o co chodzi. a moze wiem.pewnie teraz mam za malo cwiczen. ale juz do jutra to sie zmieni, caly tydzien jezdzenia od rana powinien pomoc. zwaze sie po powrocie i mam nadzieje ze waga spadnie! oby oby bo naprawde mnie to martwi.&lt;br /&gt;rany co za masakra w domu z tym pakowaniem. zawsze tak jest przed wyjazdem.milion pytan co biore ze soba, a co mi dokupic, a co wyprac, jakbym byla malym dzieckiem i jechala na swoje pierwsze w zyciu kolonie. rany jak mnie to wkurza skoro potrafilam sama o siebie zadbac przez rok zycia w innym kraju to chyba na boga potrafie sie spakowac na tydzien wyjazdu w gory! wiem ze sie wszyscy troszcza i powinnam to docenic, ale rany tak mam tego dosc.chcialabym mieszkac sama i sama decydowac o wszystkim co robie.przynajmniej decyduje o tym co jem ale tez nie zawsze.. :/&lt;br /&gt;nie myslalam ze sie tak przywiaze do tego bloga a jednak.bedzie mi brakowalo tego wylewania wlasnych mysli przez tydzien i Waszych komentarzy.&lt;br /&gt;Wyczytalam gdzies ze zeby schudnac 1 kg trzeba spalic 7000 tysiecy kalorii.podliczylam sobie ile spalam jesli cwicze 6 dni w tygodniu godzine na fitnessie i to nawet przeciez nie jest polowa tego a chudne i tak. wiec to chyba jakas sciema. co nie zmienia faktu ze im wiecej spalonych kcal tym lepiej hehe. O mam pytanie czy ktoras wie moze ile kcal ma jeden kabanos drobiowy? juz strasznie dawno tego nie jadlam, ogolnie to ja nie przepadam za miesem i jem najrzadziej jak sie tylko da ale nie jestem wegetarianka.czasem mnie zlapie wlasnie cos takiego ze mam ochote zjesc plaster szynki albo wlasnie kabanosa.ale nie zjem go dopoki nie bede wiedziala ile ma kalorii a nigdzie nie moge znalezc cholera. wczoraj mama wlasnie przyniosla kilka takich kabanosow i tak sie na nie patrzylam zachlannie..chcialabym sprobowac kawalek calego napewno nie mam zamiaru jesc. robilam zakupy na wyjazd i odkrylam ze goracy kubek knorr pomidorowa z makaronem ma 68 kcal po przygotowaniu. to nieduzo a taka zupka jest calkiem dobra,ciepla i napelnia zoladek wiec kilka takich wyladowalo juz w mojej torbie.pozatym na wyjazd zabieram chrupki chlebek moj ulubiony, almette do smarowania, nestle fitness z jogurtem, zielonego ogorka i duuuuzo roznej herbaty :) wezme tez 3 albo 4 torebki ryzu i moze sobie zrobie na obiad ktoregos dnia ryz z warzywami o ile tam bedzie jakis sklep gdzie beda mieli takie mrozonki.poza sezonem podobno dziala tam tylko jeden sklep. no ale nic, nie bede sie martwic na zapas i postaram sie chociaz troche cieszyc z wypoczynku, wyjazdu i towarzystwa innych ludzi 24 na dobe :D do uslyszenia po powrocie! trzymam kciuki za wszystkie Wasze diety i postanowienia :*&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-96930403737337485?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/96930403737337485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/jakis-koszmar-dzis-rano-sie-zwazylam-i.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/96930403737337485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/96930403737337485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/jakis-koszmar-dzis-rano-sie-zwazylam-i.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-5606552958474015192</id><published>2009-03-04T12:11:00.002+01:00</published><updated>2009-03-04T12:30:48.908+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczorajsze zakupy jak najbardziej sie udały kupilam wszystko co chcialam, plus przesliczna bluzke na wiosne, cala w kwiatki i z kokarda. Caly dzien chodzenia to tez troche spalonych kalorii hehe, mama chciala cos zjesc na miescie ale na szczescie wybilam jej to z glowy i dopiero jak wrocilysmy do domu to czekal na nas obiad. kasza gryczana z pieczarkami, polowa mojej porcji zostala na talerzu co skonczylo sie awantura. zawsze sie tak konczy kiedy nie mam mozliwosci nigdzie schowac jedzenia cholera.dobrze ze dzis juz bede tylko ja i babcia.&lt;br /&gt;nie mam dzis totalnie sily do cwiczen. nie kupilam karnetu open na marzec bo troche sie nie oplacalo ze wzgledu na wyjazd na narty i potem ten Madryt, wiec narazie jestem zdana na siebie. po nartach chce chodzic na basen, w tym tygodniu chyba nie dam rady bo jest jeszcze troche spraw do zalatwiania..dzis mam wyjatkowo leniwy dzien chyba mi brakuje troche zajec na uczelni i napietego planu dnia hahaha o rany nie myslalam ze to kiedys powiem. od kwietnia zacznie sie semestr wiosenny i bede miec 3 dni pod rzad 10 godzin siedzenia w szkole ciągiem.ale za to weekend zaczynajacy sie w piatek i konczacy w poniedzialek. to nawet lepsze rozwiazanie niz miec rozbity caly tydzien i przyjezdac do szkoly codziennie na jakies cwiczenia czy wyklad.&lt;br /&gt;Do pisania tez nie mam jakos glowy, chyba wczoraj razem z napisaniem mojej publikacji "naukowej" wyparowaly ze mnie wszystkie litery i zdolnosc do sklecenia czegos sensownego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-5606552958474015192?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/5606552958474015192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/wczorajsze-zakupy-jak-najbardziej-sie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/5606552958474015192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/5606552958474015192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/wczorajsze-zakupy-jak-najbardziej-sie.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-5000292928484271027</id><published>2009-03-02T18:44:00.002+01:00</published><updated>2009-03-02T19:18:41.062+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem czy to przez to slonce, czy przez pogode ale czuje przyplyw jakiejs ogromnej mocy. Wiem ze moge wszystko! nawet sie nie obejrzalam a juz mi ubylo 10 kg. jakos tak latwo i szybko mi to przyszlo ze az nie moge uwierzyc. tym bardziej nie chce mi sie nic jesc.  nawet ciezko jest mi cokolwiek zjesc, boje sie ze to tylko piekny sen i peknie zaraz jak banka mydlana a ja sie obudze znow taka gruba, spodnie zamiast spadac nie beda sie dopinac...ale widze coraz realniejsze cele, juz tak blisko, sa na wyciagniecie reki. Jeszcze tylko troche wysilku, troche kilogramow i moze bede wreszcie szczesliwa i zadowolona z siebie i nie bede sie wstydzic patrzec na siebie w lustrze. wiem ze potrafie!&lt;br /&gt;Dzis zaczelam wprowadzac swoj niecny plan klamstw zwiazany z wyjazdem na narty zeby sie wywinac od uwag na temat mojego niejedzenia. moze pomyslicie ze przesadzam ale nie znacie J. ona czasem jak sie czegos doczepi to nie ma przebacz. Ona uwielbia wszystko co zwiazane z jedzeniem poczynajac od slodczy a konczac na miesie, makaronach, zapiekankach itd.T Trzeba jej przyznac tez ze swietnie gotuje i ma do tego talent. NIgdy sobie niczego nie żaluje dlatego i nie przejmuje sie swoimi faldkami ale nie potrafi zrozumiec ze inni nie beda jesc tak jak ona. Tak wiec rozmawialam z J.  ktora doskonale pamieta jakie mialam problemy z zoladkiem tej jesieni. wiec powiedzialam jej ze teraz znow mam to samo.bardzo sie zmartwila ze akurat mi sie to przytrafia na nasz wyjazd. powiedzialam ze tez mi przykro ale nie moge nic na to poradzic i bede sobie sama przygotowywac jedzenie. klamalam jak z nut a ona uwierzyla. troche to perfidne ale w koncu cel uswieca srodki. ona jest jedyna osoba wsrod tych znajomych ktora moglaby sie czepiac ze nie jem ble ble ble ale juz ja załatwiłam moim malym klamstewkiem i mam nadzieje ze nie bedzie zadnych problemow. reszta tych ludzi mnie malo obchodzi i nawet jakby gadali to nie maja na nic wplywu :) od razu po powrocie czeka mnie impreza urodzinowa mojej przyjaciolki. mam zamiar wygladac na niej chudo i bosko.&lt;br /&gt;Jutro za to mama wziela dzien wolny i jedziemy razem na wielkieee zakupy:) musimy kupic kask bo ja zawsze jezdzilam bez ale tym razem uslyszalam ze nigdzie nie pojade bez kasku, moze jakies buty na wiosne hmm moze cos jeszcze jak sie nawinie :) jedziemy do wielkiego outletu za miastem gdzie wszystko jest - 60, -80% przecenione przez caly rok wiec mozna cos fajnego upolowac. Juz sie ciesze na to łażenie po sklepach.&lt;br /&gt;Dieta idzie swietnie, wrecz bosko, dzis zjadlam activie, wypilam kubek zupy pomidorowej (bez ryzu ani makaronu- sam plyn).na obiad zjadlam brokuly gotowane na parze, mieso tez bylo gotowane na parze jednak wyladowalo w kieszeni mojej bluzy zawiniete w chusteczke do nosa (swietny sposob zawsze tak robie, wystarczy tylko sekunda zeby ten kto siedzi ze mna przy stole poszedl zaparzyc herbaty, wtedy raz dwa i miesa nie ma) Z babcia takie rzeczy przechodza bez mrugniecia okiem a zwykle to z nia jem obiad. Niestety w weekendy kiedy jemy z mama i bratem jest to prawie niewykonalne. Z tego jednego jedynego powodu nie cierpie weekendow. Dobrze ze caly tydzien przede mna a nastepny weekend juz w gorach!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-5000292928484271027?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/5000292928484271027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/nie-wiem-czy-to-przez-to-slonce-czy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/5000292928484271027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/5000292928484271027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/nie-wiem-czy-to-przez-to-slonce-czy.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-450752602680630360</id><published>2009-03-01T12:40:00.003+01:00</published><updated>2009-03-01T13:38:11.791+01:00</updated><title type='text'>hmm..</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale sie zrobilo wiosennie, ja chyba jestem jedna z nielicznych osob ktora nie lubi wiosny.serio, jak dla mnie przez caly rok moglaby byc na zmiane jesien i zima. za latem tez nie przepadam. najgorzej sie czuje jak jest duszno, parno i goraco. cos obrzydliwego, a juz jechac autobusem podczas upalu to dopiero koszmar.haha nie ma to jak sobie ponarzekac na poczatek.&lt;br /&gt;chowalysmy wlasnie z mama grubsze kurtki do szafy,plaszcze zimowe itd i mama mi kazala przymierzyc plaszcz ktory kupilam w tym roku na jesieni, ze moze na teraz bylby akurat bo w sumie to taka pogoda ze niewiadomo w czym chodzic. no i go przymierzylam. i wisi na mnie jak na wieszaku w sklepie.( bo ja schudlam wiecej juz niz te 4 kg, w tym momencie jest to ok 10 kg jesli liczyc tak od poczatku koncowki grudnia) mama sie patrzy i mowi: jak ty w tym wygladasz, ja sie tylko glupio usmiecham. mama: znowu sie odchudzasz? ja: nie no co ty, przeciez to przez te leki ktore biore na tarczyce (gowno prawda)&lt;br /&gt;mama: dobrze wiesz ze to przez to ze nie jesz. doskonale o tym wiesz. Stala tak chwile bez ruchu i sie na mnie patrzyla.widzialam w jej oczach cos takiego, jakby sie na mnie zawiodla. wtedy mnie tknelo ze moze zajrzala do moje segregatora w ktorym mam doslownie wszystko, kazda kartke zapisana kazdego dnia z bilansem kalorii ,zdjecia, mysli,motywacje. Teraz akurat nie ma nikogo w domu i mysle nad jakims dobrym miejscem gdzie go wlozyc, gdzie mama napewno nie zajrzy. Potem zrobilo mi sie przykro ze ja zawiodlam, ze dostarczam jej dodatkowych zmartwien, jakby miala malo swoich. Ale z drugiej strony ja nie moge jesc normalnych porcji, kanapek, chleba, sera, ziemniakow i nnych tego typu rzeczy bo przeciez bede wazyc 100 kg!!! napewno to tez by jej nie odpowiadalo gdybym tak wygladala. Taka juz sie urodzilam, ze nie moge jesc takich rzeczy jak inni bo od nich moglabym przytyc od razu pare kg. Dlatego musze trzymac swoja diete i cwiczenia. Bez tego bede wielorybem. Dzis mama (chyba celowo) powiedziala ze na obiad bedzie spaghetti. doskonale wie ze rusze trzy razy widelcem i nie zjem tego przeciez to tyle kalorii!! makaron + sos = kibel. Juz bardzo dawno nie bylo takich rzeczy do jedzenia, w tygodniu babcia nam przygotowuje obiady a ona tak bardzo sie troszczy o moj schorowany zoladek ( juz dawno ni jest schorowany ale jest mi bardzo na reke nie wyprowadzac jej z bledu) ze dla mnie sa osobne posilki typu gotowany filet z kurczaka+ brokuly lub warzywa na parze, czasem zjadam caly talerz takich warzyw bo to glownie brokuly i marchewka wiec sa bezpieczne. no i przedewszystkim nie smazone :) ale sie rozpisalam o tym jedzeniu to chyba z tych nerwow.&lt;br /&gt;A dostalam od babci ze dwa dni temu ksiazke JEDZ ZDROWO z roznymi dietami i przepisami. Przejrzalam juz cala jednak dla mnie nic przydatnego sie w niej raczej nie znajdzie.te diety to takie typowo na rozne schorzenia: okreznicy, nudnosci, chorob nerek itd. Patrzylam na te przepisy ale to sa dania po 300-400 kcal porcja wiec nie dla mnie. jakas jedna niskokaloryczna salatka moze sie znajdzie ale poza tym to nic.&lt;br /&gt;W piatek tak jak sobie zalozylam nie tknelam lyka piwa, wypilam czarna kawe, bez cukru oczywiscie bo ja wogole nie lubie slodzic, herbaty tez nigdy w zyciu nie slodzilam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;w nastepny weekend juz bede w gorach wiec wiecej ruchu + mniej jedzenia= szczesliwa ja :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-450752602680630360?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/450752602680630360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/hmm.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/450752602680630360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/450752602680630360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/03/hmm.html' title='hmm..'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-8494596018332035579</id><published>2009-02-27T17:23:00.002+01:00</published><updated>2009-02-27T17:35:36.412+01:00</updated><title type='text'>Polacy od-wagi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;slyszalyscie o tej akcji? ja wlasnie wczoraj wieczorem wracalam metrem i reklamowali ze w gazecie wyborczej rozpocznie sie na wiosne, czy moze juz od tego weekendu,nie jestem pewna cala akcja odchudzajaca polakow bo nasza narodowa nadwaga wciaz rosnie:) ja dzis mialam to wazenie i wprost nie moglam uwierzyc ale jestem 4 kg na minusie hehe. wrecz cudownie.ale wlasnie zaczal sie comiesieczny koszmar wiec i tak jestem cala napuchnieta i obolala i czuje ze tyje od samego patrzenia na jedzenie. ale diety sie trzymam tak czy siak. dzis sie umowilam ale zaloze czerwona i piwa nie tkne. wezme sok albo herbate byle nie te puste kalorie. mam wrecz obrzydzenie do piwa.nie jestem zadna abstynentka bo swego czasu chodzilam na imprezy 3 razy w tygodniu i nie pilam tam bynajmniej wody:) ale odkad trzymam swoja diete alkohol to tylko dodatkowe kalorie ktore tak naprawde nikomu nie potrzebne wiec jesli juz biore jakis alkohol do ust to tylko od swieta. w tym tygodniu byl to kieliszek szamapana z okazji obrony. ale dzis zeby mnie tam dusili i prosili to nie ma opcji nie wypije tego paskudengo piwska. na nartach mam zamiar mowic ze znow mam problemy z zoladkiem i nie moge pic nic gazowanego i alkoholowego.akurat w moim wypadku to akurat troche prawda bo mialam spore poroblemy z zoladkiem jakos po wakacjach i kazdy o tym wiedzial wiec mam nadzieje ze uwierza i nie beda gadac. jutro z samego rana godzina ruchu ale potem nie wiem czy sie jeszcze do czegos zmusze.&lt;br /&gt;zycze wszystkim milego i niskokalorycznego weekendu! od niedzieli nowy miesiac wiec obysmy mialy wiecej energii i sily do dzialania motyle! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-8494596018332035579?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/8494596018332035579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/polacy-od-wagi.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8494596018332035579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8494596018332035579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/polacy-od-wagi.html' title='Polacy od-wagi'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-1750606785826257754</id><published>2009-02-25T10:08:00.002+01:00</published><updated>2009-02-25T10:40:21.284+01:00</updated><title type='text'>Inżynier</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to obronie moje drogie i jestem Inżynierem.to byl dla mnie niewyobrazalnie wielki stres chociaz w srodku wiedzialam ze nie ma sie czego obawiac,ze to tylko formalnosc itd. ale jednak myslalam ze padne jak juz stalam w tej sali patrzylam na komisje i mowilam swoja prezentacje. potem pryszla kolej na pytania najpierw o prace potem ze studiow ehh.nie powiem zebym byla z siebie zadowolona, uwazam ze moje wystapienie tam bylo dosc zenujace.ale dostalam 4. no niewazne bylo minelo chce o tym jak najszybciej zapomniec. ja jeszcze im wszystkim pokaze kto tu jest najlepszy.przynajmniej w jednej dziedzinie - odchudzaniu. kiedys kolezanka zapytala mnie dlaczego ja zawsze musze ze wszystkimi konkurowac. jakby sie tak zastanowic to nie wiem chyba robie to podswiadomie.to nie wynika z jakiejs mojej zawisci, zazdrosci czy czegokolwiek takiego. po prostu odkad pamietam zawsze chcialam byc najlepsza,w podstawowce- miec najlepsze oceny, w gimnazjum-najfajniejszych znajomych, w liceum- byc najchudsza.na studiach chcialam miec dobra srednia, odnosic sukcesy,moze kogos poznac.wszystko to niby mam ale ja nie potrafie sie z tego cieszyc kiedy nie mam jedzenia pod kontrola. chyba nie chce zeby moje zycie zawsze tak wygladalo ale z drugiej strony wiem ze nie mam wyboru..&lt;br /&gt;teraz mam wolne niby ale musze oddac kolejna publikacje do konca miesiaca wiec tez zaraz sie zabieram za pisanie.a potem wreszcie bede miec czas dla siebie,czyli cwiczenia cwiczenia i jeszcze raz cwiczenia i dieta. od marca chodze na basen.nieodwolalnie.trudno ze nie potrafie dobrze plywac bede spalac kalorie wlekąc sie ta swoja zabka. a woda rzezbi cialo wiec mam nadzieje ze moje tez wyrzezbi,chociaz troche.&lt;br /&gt;wczoraj byl tort i szampan, tak mi sie milo zrobilo ze mama i babcia go zamowily.nie moglam go zjesc mimo wszystko.poskubalam troche z wierzchu caly srodek zostawilam.powiedzialam ze to z tych nerwow i ze musze jeszcze ochlonac. a potem zjadlam dwa kawalki pizzy.zenada.wzielam na przeczszczenie i dzis rano jestem juz czysta ale to okropne poczucie winy ktore siedzi gdzies w srodku nigdy nie odejdzie zebym nie wiem ile przeczyszczacy uzyla to chyba nigdy sie go nie pozbede.&lt;br /&gt;wyjazd na narty jest chyba jednak juz przesądzony,rezerwacja zrobiona itd. ulozylam sobie plan  dobrych klamstw i sposobow na unikanie wspolnych posilkow na tydzien 7-14 marca. ale czy wypali to sie okaze w praktyce.tak naprawde to mam cicha nadzieje ze pojedziemy i wrocimy po dwoch dniach bo caly snieg juz zdazy sie roztopic.wiem ze to okropne bo to w koncu wyjazd na narty ale czy ja mam wrocic z niego jako grubas???o nie w zadnym wypadku.doskonale wiem jak to z nimi jest tylko by jedli i jedli.jak nie jakas karkowka to piwo,jak nie piwo to ciastka.co za masakra.ale dam rade, nie zlamie sie przez widok ludzi obzerajacych sie do granic mozliwosci.&lt;br /&gt;w tym tygodniu chodze na fitness od dzis do soboty wlacznie.codziennie sa jakies fajne zajecia z ktorych wychodze mokra jak mysz:) w piatek wazenie...wiem ze ta pizza mogla troche popsuc wynik ale obiecuje to odrobic z nawiazka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-1750606785826257754?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/1750606785826257754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/inzynier.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1750606785826257754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1750606785826257754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/inzynier.html' title='Inżynier'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-3061152994470379471</id><published>2009-02-19T20:25:00.002+01:00</published><updated>2009-02-19T20:41:18.353+01:00</updated><title type='text'>Pączek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chudy czwartek w moim wypadku jak najbardziej sie udał :) mysle ze chyba wprowadze u siebie tradycje chudych czwartkow taka jestem zadowolona z dzisiejszego dnia. zrobilam dzis cos okropnego swoja droga.oczywiscie w zyciu nikomu bym sie nie przyznala ale Wam moge mam nadzieje ze zrozumiecie. rano wychodzilam z domu,musialam jeszcze podskoczyc na uczelnie a potem jechalam do J. dostalam od babci cala siatke paczkow dla niej i dwoch kolezanek ktore tez mialy sie z nami uczyc. i co ja zrobilam? wyrzucilam je do smietnika na uczelni.poplakalam sie,jakos mnie dopadlo takie napiecie ze nie moglam wytrzymac.wyrzucilam wszystko do smietnika.i ryczalam jak bóbr.powtarzalam sobie ze musze sie szybko ogarnac i nie odstawiac zadnych cyrkow bo zaraz bylam umowiona z kolezanka.uspokoilam sie dopiero po kilku minutach.strasznie sie balam ze jak je zawioze tam to ja tez bede musiala chociaz jednego zjesc.tak bardzo mnie to przerazalo ze musialam je wyrzucic.jestem nienormalna. paczki i tak byly u J w domu.powiedzialam ze mnie boli brzuch.wszystkie sie dziwnie patrzyly, i zajadaly te puste kalorie.dodatkowo byla jeszcze szarlotka haha smacznego! milego tycia ja podziekuje. zjadlam tylko troche obiadu bo nie wypadalo inaczej jak jej mama go przygotowala dla nas wszystkich. poza tym to zero jedzenia za to wypilam hektolitry herbaty.&lt;br /&gt;Obrona we wtorek poznym popoludniem co za glupota jakby nie mogli zaczac od rana tylko dopiero od 14.00. aa musze sie pochwalic,z tego testu we wtorek dostalam 60% :) to niby nie jakis super wynik ale wiekszosc osob ma srednio 40%,najwieksze kujony dostaly najmniej punktow haha! jestem z siebie zadowolona co sie rzadko zdarza.lece bo zaraz dr House :D&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-3061152994470379471?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/3061152994470379471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/paczek.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/3061152994470379471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/3061152994470379471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/paczek.html' title='Pączek'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-1572383835090752598</id><published>2009-02-17T14:25:00.003+01:00</published><updated>2009-02-17T14:39:29.370+01:00</updated><title type='text'>Sophie</title><content type='html'>Dziekuje Kochane to tak pomaga kiedy ktoś wspiera tak jak Wy:*&lt;br /&gt;dzis juz o wiele lepiej, napisalam test.chyba mi sie trafil jeden z latwiejszych zestawowo bo z tego co slyszalam to inni mieli trudniejsze pytania. ogolnie dziekanowi sie chyba nudzilo ze powymyslal takie glupoty.ale najwazniejsze ze jedna rzecz juz z glowy. juz sie ciesze na dzisiejsze cwiczenia bo ruszyly nowe zajecia,takie troche baletowe.bylam juz na nich w zeszlym tygodniu i naprawde mozna sie porzadnie zmeczyc i przy tym porozciagac.nie ma to jak cwiczenia:) dzis odeszla mi totalnie ochota na jedzenie czegokolwiek.wiem ze rano trzeba cos zjesc bo to rozkreca metabolizm na caly dzien ale dzis nie mogla w siebie wmusic jogurtu. zjadlam polowe activii truskawkowej - ok 65 kcal, na obiad byly gotowane warzywa i zjadlam tez mniej wiecej polowe.babcia krecila nosem ale w koncu ja przekonalam ze najadlam sie juz do granic mozliwosci. zjem dzis jeszcze na kolacje kromke wasy 3 zboza cienko posmarowana almette z ogorkiem.jesli bedzie mi sie czegos chcialo to zjem kiwi. i na tym koniec.mam ważenie 27 lutego u lekarza.waze sie tam przy kazdej wizycie bo waga jest super dokladna.mam nadzieje ze sie nie zawiode cyframi ktore tam zobacze.&lt;br /&gt;szykuje mi sie chyba wyjazd na narty bo caly marzec po obronie ma wolny ze wzgledu na cale zamieszanie z rozpoczeciem nowego semestru na II stopniu. mi i tak sie te miesieczne wakacje przedluza bo lece do Madrytu 27 marca az na jedenascie dni do znajomych hiszpanow z ktorymi sie bardzo zaprzyjaznilam na stypednium. do jest tez moj cel,do tego czasu schudnac min 5 kg. w tym wyjezdzie na narty ze znajomymi obawiam sie tylko jednego - jedzenia.ale to jeszcze nic pewnego czy pojade, przede wszystkim snieg nie moze sie roztopic :)&lt;br /&gt;o bym zapomniala.wczoraj jak mi bylo tak zle wynalazlam piekna piosenke. moze juz slyszalyscie ja sluchalam jej pierwszy raz w zyciu i sie zakochalam.jest smutna ale prawdziwa i taka bliska.. tu macie link : http://www.youtube.com/watch?v=s9khO-UdUcA&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-1572383835090752598?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/1572383835090752598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/sophie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1572383835090752598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/1572383835090752598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/sophie.html' title='Sophie'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-8010222073574089774</id><published>2009-02-16T12:15:00.000+01:00</published><updated>2009-02-16T12:38:11.662+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>co za żenada.po prostu żenada.zjadlam dwa ciastka.takie kruche okragle z cukrem.nie wiem ile jedno ma kalorii i to mnie jeszcze bardziej dobija. bylam sama w domu i nie moglam sie opanowac. nie wiem co mnie napadlo, co z tego ze spale to wszystko dzis.jednak zjedzone to zjedzone. obrzydliwe wchloniete proste cukry ktore sie odkladaja na biodrach,udach i brzuchu.oblepiaja cale cialo i tylko czekaja zebym zjadla wiecej. jestem beznadziejnie oblesna.a juz tak dobrze sie czulam.wczoraj udalo mi zjesc standardowe sniadanie i wypic kubeczek rosołu bo szlam potem sie uczyc do kolezanki i w domu powiedzialam ze zjem u niej obiad, a jej powiedzialam z kolei ze jadlam w domu i jestem taaaka najedzona. oczywiscie mnie troche skrecalo, w dodatku wszedzie staly pierniczki,ciasteczka,czekolada i inne swinstwa bo ona uwielbia slodycze. a ja nic nie zjadlam.NIC.patrzylam z satysfakcja jak moja kolezanka pochlania te tysiace kalorii i myslalam sobie ze jestem silna i moge wszystko. a dzis zjadlam te dwa ciastka.oczywiscie lepiej juz dwa niz cale opakowanie ale to nie jest zadne usprawiedliwienie dla mojego łakomstwa.&lt;br /&gt;ogolnie mam kiepski nastroj,wczoraj poklocilam sie z mama,bylo mi zajebiscie przykro i chcialo mi sie plakac ale powstrzymalam lzy.tylko mieczaki placza.&lt;br /&gt;w sobote mam isc na impreze, wlasnie z ta dziewczyna od tych slodyczy. tak przed obrona,zeby sie odstresowac. jeszcze w zeszlym tygodniu cieszylam sie na ta impreze ale im blizej tym bardziej nie chce tam isc. zawsze jak musze wyjsc gdzies do ludzi to mysle sobie za jakiego paszteta wszyscy mnie uwazaja.zawsze wtedy slysze w glowie ojca ktory nazywal mnie "bambaryła". teraz nie mam juz z nim kontaktu, placi tylko alimenty na mnie i mojego brata ale nie sklada nawet zyczen na urodziny.rany znow mi sie zbiera na placz naprawde nie wiem co sie ze mna ostatnio dzieje. musze jeszcze posiedziec nad prezentacja ktora bede wyglaszac na tej zasranej obronie. Plan na dzis to: cwiczyc,cwiczyc,cwiczyc! pouczyc sie do testow i skonczyc prezentacje. mam nadzieje ze jutro mi sie juz humor poprawi bo nie zamierzam tu dluzej tak przynudzac:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-8010222073574089774?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/8010222073574089774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/co-za-zenada.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8010222073574089774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/8010222073574089774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/co-za-zenada.html' title=''/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-153461907902242950</id><published>2009-02-14T11:31:00.000+01:00</published><updated>2009-02-14T11:53:26.559+01:00</updated><title type='text'>weekend</title><content type='html'>dziekuje za te mile slowa:) razem jestesmy jeszcze silniejsze! :)&lt;br /&gt;wróciłam z fitnessu jakies pol godziny temu i jak zwykle po takiej godzinnej meczarni czuje sie swietnie, cudownie spokojna i zadowolona z siebie.godzina cwiczen to malo w porownaniu z tym co kiedys robilam (3 godziny w fitness klubie) ale wtedy tez troche wiecej jadlam.teraz juz trzy razy w ciagu ostatniego 1,5 miesiaca robilo mi sie ciemno przed oczami i niedobrze tak ze musialam na chwile przerywac cwiczenia i wychodzic sie oblac zimna woda. ale taka glupia rzecz mnie nie zlamie ani nie spowoduje ze przestane cwiczyc. I tak wstretne chorobsko ktore sie przyplatalo w zeszlym tygodniu popsulo mi moj plan na luty. Otoz kupilam sobie karnet open na zajecia wiec moge chodzic codziennie i ile chce. I jak juz poszlam w zeszly wtorek na super zajecia to w srode po ostatnim zaliczeniu kiedy juz moglam cieszyc sie wolnym czasem na cwiczenia dostalam goraczki 39 ktora mnie trzymala az do niedzieli.co za koszmar.uwazajcie motylki bo to jakis okropny wirus.tej goraczki nie dalo sie zbic,bylo mi tak potwornie zimno ze nie moglam juz wytrzymac.Ale w tym tygodniu bylam juz w srode,czwartek no i dzis.w niedziele niestety nie prowadza zajec i tak wlasnie mysle czy nie pojsc na basen.w sumie nie przepadam za basenem bo u mnie kiepsko z plywaniem(nie utopie sie ale takim prawdziwym plywaniem to tego z pewnoscia nie mozna nazwac hehe) ale jakos nie mam za bardzo w tym momencie innej alternatywy.&lt;br /&gt;dzis chce upiec ciasteczka czekoladowe i owsiane. obiecalam mamie ze upieke.oczywiscie nie bede ich jesc,chce sobie czyms zajac rece a lubie bardzo robic rozne rzeczy w kuchni szczegolnie jak inni jedza a ja nie:)&lt;br /&gt;we wtorek mam testy kwalifikacyjne na drugi stopien studiow.co za glupota,w zeszlym roku nie bylo takich testow ale w tym dziekan stwierdzil ze je zrobi bo chce sprawdzic "poziom wiedzy". u mnie jest tak ze mamy 3,5 roku studia inzynierske,teraz wlasnie bede bronic moja prace juz niedlugo, i potem jest osobna rekrutacja na magisterskie. na ten drugi stopien moga tez aplikowac ludzie z innych uczelni,UW, politechniki czy prywatnych uczelni dlatego niby jest robiony ten test. Ale dowiedzielismy sie ze jest takich osob "ponadprogramowych" ok 14 wiec tak czy siak chyba ich przyjma i dla nas miejsca nie zabraknie :) stresuje mnie bardzo ta obrona,mialam troche mniej czasu na napisanie pracy ze wzgledu na to ze bylam rok na tym stypendium. chcialabym juz miec to wszystko za soba.&lt;br /&gt;ide sie zabrac za te ciasteczka :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-153461907902242950?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/153461907902242950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/weekend.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/153461907902242950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/153461907902242950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/weekend.html' title='weekend'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7177542774239722641.post-6132343597884335971</id><published>2009-02-13T11:09:00.001+01:00</published><updated>2009-02-13T11:34:27.164+01:00</updated><title type='text'>13 luty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;no to jest! moj blog i moja pierwsza notka.to moze skoro jest to pierwsza notka to na poczatek kilka slow o mnie, zanim sie zorientuje jak umieszczac rozne rzeczy w profilu itd.&lt;br /&gt;Wszystko sie zaczelo kiedy mialam 16 lat. Jak bylam mala zawsze bylam grubasem,mnostwo kompleksow,smiech na sali, nadrabianie smiechem. Tzn nie bylam jakims monstrum ale nie da sie ukryc ze mialam spora nadwage. Kiedys podsluchalam jak ojciec mowil mamie ze jak bede taka gruba to nigdy nie znajde pracy bo tylko szczupli i piekni ludzie maja szanse na szczesliwe zycie.Utkwilo mi to w glowie. Kiedys sie obudzilam i postanowilam ze przestane jesc, nie od razu oczywiscie przestane ale bede jesc coraz mniej i mniej.i tak schudlam 25 kilo. W końcu bylam piekna i chuda,niby mialam wszystko ale ciagle bylo malo.doszlo do tego ze nie mialam sily zdmuchnac swieczek na torcie w moje 17 urodziny. zaczela sie walka o wage, ganiali mnie po schodach z gory na dol (to bylo komiczne hahaha) zeby mnie zwazyc, byl placz mamy,grozby,pilnowanie. zaczelam trcohe jesc zeby sie odczepili i sprawa jakos przycichla.Potem moi rodzice sie rozwiedli,nikt juz sie nie przejmowal czy jem czy nie a ja zaczelam miec swoje zycie,skonczylam liceum,poszlam na studia.rok temu wyjechalam na stypendium do innego kraju.zostalam tam rok- najlepszy rok mojego zycia.chyba pierwszy raz w zyciu bylam szczesliwa.jak wrocilam to sie dowiedzialam ze jestem chora na niedoczynnosc tarczycy.co za koszmar to byl. ja wiem ze ciezko w to uwierzyc komus kto nie chorowal ale wierzcie na slowo- przy tej chorobie tyje sie z powietrza.wyobrazacie sobie tyc kiedy jesz caly tydzien salate???przy niedoczynnosci nie ma sie prawie wcale przemiany materii,ciagle jest sie ospalym,niezdolnym do ruchu ani do niczego. na szczescie ten koszmar juz za mna bo biore leki wiec funkcjonuje normalnie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Co do mojego obecnego zycia...to znow nie jem i cwicze.nawet nie wiem kiedy to wszystko wrocilo.ale tylko teraz czuje ze zyje.calkowicie poswiecam sie kontroli i dazeniu do mojego idealu ktory mam w glowie.musze przyznac ze ja naprawde mam bardzo silna wole i nie zdazaja mi sie napady. nie mam jakiejs specjalnej diety.tylko ze mnie ciagle pilnuja od tamtego czasu ale mam na nich rozne sposoby(mam na mysli babcie i mame) wiec z codziennych posilkow ktorych nie opuszczam to sniadanie (activia-125 kcal) i polowa obiadu, lub 3/4 polowy w zaleznosci od tego co akurat babcia przygotuje:).strasznie dluga ta notka mi sie wydaje wiec juz koncze.napisze znow wieczorem jak mi cos przyjdzie do glowy albo innego dnia :)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7177542774239722641-6132343597884335971?l=dziennik-anabella.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/feeds/6132343597884335971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/13-luty.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/6132343597884335971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7177542774239722641/posts/default/6132343597884335971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziennik-anabella.blogspot.com/2009/02/13-luty.html' title='13 luty'/><author><name>anabella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02285401280799733613</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
